Jesienią 2009r. pokusiłyśmy się o napisanie do GAGI tekstu o wspólnym pokoju dla rodzeństwa, dziewczynki i chłopca.
Nie dość tego, przygotowałyśmy też zdjęcia - wynik dwudniowej sesji. Efekt poniżej.To oczywiście tylko czubek góry lodowej, bo rozważać można np. ciasne pokoje, jednopłciowe dzieci, znacznie większą różnicę wieku, temperamentów, zainteresowań itp, itd. Od czegoś trzeba zacząć... będziemy temat rozwijać.
"Marcelina (7) i Tymon (4,5) od trzech lat dzielą wspólny pokój. Ponieważ rodzice starali się pogodzić zarówno różnicę płci, jak i wiek, przestrzeń zaaranżowana została w stylu marynarskim, stąd m.in. ściany w niebieskie pasy. Teraz Marcelina idzie do szkoły, Tymon jest już zaawansowanym przedszkolakiem. To jeszcze za wcześnie żeby myśleć o ich rozdzielaniu, szczególnie, że bardzo chwalą sobie mieszkanie razem, a rodzicom też jest z tym wygodnie, niemniej dzieciom zamarzyła się przestrzeń bardziej odpowiadająca ich charakterom.
Warunek był jeden –zrobić to minimalnym nakładem pracy, czyli bez remontu, malowania ścian itp. i nadal utrzymać spójność wnętrza.
Postawiliśmy na tkaniny i dodatki pozwalające zaakcentować osobowości dzieci. Zmiany nie okazały się wielkie, ale znaczące - rodzeństwo zyskało swoje zindywidualizowane strefy prywatne. Część wspólna z wydzielonym miejscem do nauki (na razie tylko dla Marceliny) i zabawy nadal pozostaje uniwersalna.
Dzieci są zachwycone, bo mają „swoje” pokoje, a rodzicom łatwiej wyegzekwować dbałość o porządek.
Kilka uwag, które nasunęły się nam podczas zmian i pracy z dziećmi:
- Najważniejsza – pozwólmy dzieciom uczestniczyć w przeprowadzaniu zmian. Zdziwicie się, jak dużo potrafią pomóc i wnieść ciekawych spostrzeżeń. Dla nich to będzie wielka frajda, a w przyszłości to zaangażowanie przełoży się na większą dbałość o „swoją” przestrzeń.
- Porozmawiajcie razem o palecie kolorów – to nie znaczy, że trzeba zgadzać się na wszystko, ale uczyć się razem planować, przewidywać skutki. Czterolatki mają już ukształtowane preferencje kolorystyczne i kolory bazowe nie zmieniają się często przez wiele lat. Warto wysłuchać dzieci.
- Wybierzcie motyw przewodni i maksymalnie trzy barwy wiodące. „Bawcie” się odcieniami.
- Neutralna podstawa pozwoli na większe wybory dodatków. Jasne – białe czy ecru ściany, uniwersalne meble, pozwalają na swobodę później – zneutralizują nawet duże szaleństwo kolorystyczne w dodatkach.
- Dajmy dzieciom barwę … w dodatkach – dzieciństwo jest radosne i kolorowe, barwy stymulują, pobudzają fantazję. Może czerwone ściany w sypialni dziecka, to nie najlepszy pomysł, ale czerwone poduszki są w sam raz. Róż przemija? - najczęściej, więc dywanik przy łóżku łatwiej zmienić niż zrywać tapety.
- Dzieci mają mnóstwo zabawek, które dopełniają paletę kolorystyczną. Włóżmy je do pojemników, pudełek, walizeczek – mamy dwa w jednym – porządek i opanowany chaos. Zabawki nie są dekoracyjne, ale stanowią nieodłączny element wyposażenia.
- Oświetlenie podzieli przestrzeń, narysuje strefy – mocne, jasne w miejscu zabawy, punktowe przy biurku, nastrojowe, nieco słabsze w okolicach łóżka.
- Pozwól dziecku nadać przestrzeni własną osobowość. Czasem jego pomysły Cię zaskoczą. Koncepcja Tymona naklejania samochodów na ścianę była lepsza niż nasza - opowiadała bardzo konkretną, spójną historię."
Co powiedziały dzieci?
Marcelina, 7 lat: Co najbardziej podoba Ci się w pokoju?
- Baldachim i lampki przyczepione do niego?
- Dlaczego?- Bo mogę się tam schować, sama albo z koleżankami, porysować, pomarzyć.
- O księżniczkach?
- No coś ty, z tego już dawno wyrosłam!
Tymon, 4,5: Co najbardziej podoba Ci się w pokoju?
- Naklejki z ciężarówkami.- Dlaczego?
- Bo mogę sam przyklejać gdzie chcę.
- I gdzie je przyklejasz?
- Nad łóżkiem, na lampce.
- A jak Ci się znudzą?
- To przykleję je na łóżku.
Zauważyliście? To ten sam fragment pokoju, a dzięki dodatkom zupełnie zmienił charakter. To kwintesencja naszego spojrzenia - TO DODATKI CZYNIĄ WNĘTRZE.
Dla porównania zamieszczam zdjęcie "PRZED":
Meble: IKEA, Decolor; dywany, narzuty, oświetlenie, poduszki, naklejki, pudełka, walizeczki: Kids Town




.jpg)

